Hej, @dradziak hipster pewnie znowu dziś nie używa #perfumy tylko sam dezodorant więc pytam resztę. Jaki jest wasz zapach dnia? u mnie Kenzo Pour Homme zakupiony od @XpedobearX Jest to nowsza wersja bo z 2016 roku, ale nie jest dużo gorsza od mojego vitnage'a z lat 90tych, którego zostało mi już może z 10ml. Różnice w samym zapachu są spore. Starsza wersja jest jakby dużo bardziej słodka i
Halo! Godzina 10:15, a jeszcze nie było #sotd U mnie dziś zapach, który przed erą @dr_love lubiłem, ale teraz mnie drażni xD Jednak zostało mi jeszcze 1/4 butelki 100 ml, więc muszę zużyć! Hugo Boss - Bottled #perfumy
No miruny l'aventure sie powoli przejada a cuba gold to zapach emeryta. Podajcie jakies fajne swieze perfumy ktore mógłbym powachac w sephorze, douglasie albo hebe. Zalezy mi na tym, zeby byly rzeczywiscie swieze i cytrusowe. Na ten moment upatrzylem sobie light blue italian zest. #perfumy
Co byście wybrali, Versace Dylan Blue czy Versace Pour Homme na co dzień (praca, studia, siłownia, wypad na miasto) bo nie mogę się zdecydować? #perfumy
siemka mirasy, szybkie pytanko od nooba 22 lvl here Polecilibyscie jakies perfumy a) do biura/ wypad do znajomych b) randkę / miasto Chciałbym bardzo za oba zmieścić sie w 5 stówkach #perfumy
Miren und Mirabelien, pytanie z dziedziny #perfumy
POTRZEBNY PICZOMAGNES
uwielbiam Dior Fahrenheit, ale okazuje się, że płeć piękna nie wie co dobre, więc potrzebuję coś "pod publikę", coś dla przeciwniczek Fahrenheita. Nie wiem czy osławione Invictusy, czy Million $$$ czy inne wynalazki będą dobre. Pomożecie coś wybrać? Biorę po 200-300 (w porywach więcej, jeśli mi podpasuje) zł od każdej z drużyn i słucham państwa
@zolwixx: Tylko i wyłącznie Dior Sauvage EDT - każdej kobiecie podoba się ten zapach, wszystko inne przy nim może być okej, ale finalnie sosydż zawsze wygra ¯\_(ツ)_/¯
Aventus to perfumy przez wielu uznawane za arcydzieło, najbardziej doskonały z doskonałych. Aromat idealny. Pewnie spore znaczenie w kwestii popularności Avika miała reklama, wyszło bowiem na jaw, że Creed pimpował go ostro przekupując najbardziej aktywnych i zasłużonych userów Basenotes grubym hajsem, do czego się ci użytkownicy po czasie przyznali. Na życzenia Creeda, też za dolary, zrobione zostało specjalnie podforum tylko dla Aventusa. Beka. Tak też powstała legenda tych perfum. Dior kupił Deppa żeby ten przekupił zwykłego Kowalskiego i Smitha swoją mordą, Creed kupił perfumowych guru i recenzentów żeby ci tworzyli legendy na forach, które później miały być podłapane przez resztę co udało się chyba lepiej niż to mogli zakładać. Aventus mimo tego to naprawdę bardzo dobre perfumy, pierdyliard razy lepsze niż Sauvage, ale czy na pewno zasługują na aż taki fejm jaki osiągnęły?
Sprawdziło się to co kiedyś mówiłem o flankerach A*Mena testując je tylko w perfumriach na nadgarstku - najlepsze są te, które są najmniej doceniane. Pure Tonka to obok Ultra Zest najlepszy flanker Angela Mana i jeśli jest wśród Was ktoś lubi słodkie, jadalne wręcz zapachy to trafił idealnie. Może to być doskonały wybór na zimę.
Ambra to jedna z moich ulubionych nut w perfumach a Jean-Claude Ellena to jeden z ulubionych nosów, więc szanse, że zapach mi się nie spodoba były bardzo małe. Przy pierwszym kontakcie zapach mnie nie zachwycił, ale im dłużej go noszę tym bardziej mi się podoba. Ambra, która jest mocno ziołowa i mało słodka? to może się podobać. Nie powiem, gdyby jeszcze "odsłodzili" bardziej te perfumy byłoby idealnie. L'Eau d'Ambre Extreme to flanker perfum z 1978 roku, jednak nie miałem okazji ich poznać. Piżmo, do tego wanilia, która nie jest mdła, świdrujące nos kardamon z pieprzem, do tego trochę paczuli i wyraźny akord gałki muszkatołowej sprawiają, że mamy do czynienia z kompozycją bardzo oryginalną. Pierwsze moje spostrzeżenia to Ambre Sultan, ale gdy zapach robi się taki lekko, mentolowo-słodki (nie mam pojęcia za sprawą czego) to na myśl przychodzi mi bardziej Davidoff Relax a podobieństwo do Lutensa odchodzi w zapomnienie. Ambra w L'Eau d'Ambre Extrême jest wyjątkowo świeża, przypomina trochę cukierki na kaszel, ale nie z tych słodkich i mdłych Holinexów, a raczej Strepsilsy albo nawet Hallsy. Zapach, jak praktycznie to zawsze wygląda z ambrą, czyli ciepły, przytulny, świetnie nadający się na zimę, do tego jak na L'Artisan z wyjątkowo dobrymi parametrami. Unisex, może nawet bardziej damski. Mając na drugim nadgarstku Dior Homme, do nosa dociera wyłącznie dzieło Elleny a przecież vintage Oliviera Polge nie należy do wyjątkowo słabych perfum. Nie mam pojęcia czy wraz ze zmianą oprawy graficznej flakonów w 2016 roku poszły jakieś reformulacje ale moja wersja jest z tych starszych.
@Dorhak: Według mnie La Nuit, które można kupić akutalnie posiada lepszą trwałość niż wcześniejsze wypusty po reformulacji, więc z tym dopsikiwaniem się to wcalnie nie musi być mus. Sprawdź Valentino Uomo Intense :)
@dr_love: Jak dla mnie jeden z tych zapachów, który podoba się każdemu, można brać w ciemno... tylko ta cena :) - odnośnie wspomnianych forum to jest jeden wielki zjazd bajkopisarzy :D p.s będą Bleu De Chanel?( ͡°͜ʖ͡°)
Jak zapowiadałem od samego początku, wpis 100/150 będzie wyjątkowy bo opiszę w nim moje ulubione perfumy, jeden i jedyny signature scent z którym jestem kojarzony. Zapach według mnie idealny, mający wszystko na najwyższym poziomie włącznie z parametrami. Opisując co prawda Rive Gauche pisałem, że są to prawdopodobnie najlepsze perfumy w historii bo mają wszystko, bardzo dobre parametry, są seksowne, uniwersalne i łączą klasykę z nowoczesnością. Eau Sauvage Parfum też ma to wszystko, ale oprócz uniwersalności bo o ile Rive Gauche można używać spokojnie codziennie i na każdą okazję tak Eau Sauvage Parfum to już zapach wyłącznie na specjalne okazje, moje idealne perfumy wieczorowe. W składzie Eau Sauvage Parfum mamy mirre, wetywerie i bergamotkę. Kocham je wszystkie trzy oddzielnie i pokochałem je razem w tej kompozycji. Najprościej jest je opisać jako gorzko-wytrawne perfumy przełamane kolońską świeżością bergamotki. Z klasycznym Eau Sauvage łączy je właśnie tylko te kolońskie, cytrusowe otwarcie, później jest już orientalnie i lekko balsamicznie za sprawą mirry. Podobnego w designerskich wypustach raczej nic nie znajdziemy, dlatego mega szanuje Diora, że postanowił wypuścić take perfumy w 2012 roku w dobie słodkich ulepów. Najbardziej zbliżonymi zapachami do Eau Sauvage Parfum są według mnie Prada Amber pour Homme Intense i męski Tom Ford Noir. Na siłę można też znaleźć podobieństwa z Fahrenheitem Absolute ale to już jednak inna bajka. Kupując je sobie na świąteczny prezent w zimie 4 lata temu bałem się, że może braknąć mi okazji na ich noszenie, że ludzie mogą dziwnie się na mnie patrzeć, bo nie da się ukryć, że zapach tak dojrzały dla 20-kilko letniego faceta może być zbyt poważny. Zaryzykowałem i nie żałuje, mimo, że jakiejś wielkiej miłości od pierwszego powąchania nie było. Praktycznie za każdym razem jak nie nosiłem dostawałem jakiś komplement, ale co ciekawe były to w głównej mierze pochwały od facetów, którzy zachwalali je jako bardzo męskie i eleganckie. Kobiety też reagowały identycznymi komplementami i często mówiono mi, że ten zapach po prostu świetnie do mnie pasuje, Oprócz najwyższej jakości składników Dior w Eau Sauvage Parfum daje nam tez najlepsze możliwe parametry. Nie trzeba ich używać dużo by pachnieć intensywnie, ale ja mam tak, że na specjalne okazje zawsze lubie lekko przesadzić i jak tak zrobię to mam z tym Diorem gwarancje wypełnienia pomieszczenia. Komplementy zdarzało mi sie dostawać i 8-10 godzin po aplikacji gdy osoba je dająca siedziała koło mnie albo stała vis-a-vis, więc killer i bestia to najlepsze określenia jakie przychodzą mi na myśl. W 2017 roku Dior wypuścił nową wersję Eau Sauvage Parfum kończąc tym samym produkcje tego, który dziś opisuje. Różnią się one wyglądałem flakonu i kolorem soku, mój jest prawie zielony a ta nowsza wersja ma raczej żółty kolor. Sam zapach w nowszej wersji podobno jest też bardziej cytrusowy i taki troche bardziej "daily" ale nie wiem ile w tym prawdy bo tej nowszej wersji nie miałem okazji przetestować. Odradzam kupowanie w ciemno bo nie każdy będzie dobrze się czuł w eleganckich, niesłodkich perfumach. Dla mnie ideał, który będzie ze mną na zawsze. Mylenie go z reklamowanym przez Deppa Sauvage powinno być karane Sztumem.
@dr_love: jutro dotrą YSL Opium, ogólnie znając mnie wpadnie Sauvage i Tom Ford Tobacco Vanille... - przez tę serię już się uzależniłem(ʘ‿ʘ), patrząc na historię zakupów wychodzi już Passat B5, ale siła wyższa(。◕‿‿◕。)
@dr_love: oczywiście mówię o Eau Sauvage Parfum, odnośnie Deppowskiego Sauvage - rozumiem, że popularny i co drugi facet nim pachnie, ale na mnie utrzymuje się ultra długo, jest syntetyczny to fakt, ale w ogole mi to nie przeszkadza i chyba najwięcej pochwał zebrał od kobiet zaraz po La Nuit de L'Homme... :D
u mnie Kenzo Pour Homme zakupiony od @XpedobearX
Jest to nowsza wersja bo z 2016 roku, ale nie jest dużo gorsza od mojego vitnage'a z lat 90tych, którego zostało mi już może z 10ml. Różnice w samym zapachu są spore. Starsza wersja jest jakby dużo bardziej słodka i
źródło: comment_7fuC1ZpVYh5JxZQGAieI8hH5fzxS2eih.jpg
Pobierz