Już od ośmiu lat toczy się sprawa sądowa o ustanowienie tzw. „drogi koniecznej”. Sprawę zainicjował sąsiad, którego nigdy w życiu nie widziałem na oczy. Zamiast próbować porozumieć się z sąsiadami – od razu skierował sprawę do sądu.
Problem w tym, że jego żądania z biegiem czasu tylko rosły. Początkowo domagał się drogi o szerokości 3 metrów, ale gdy przepisy zaczęły wymagać szerszych dojazdów dla nowych inwestycji, zażądał 5 metrów
@caviar1987: mam podobną sytuację kupiliśmy działke którą poprzedni właściciel puszczał grzecznościowo 2 rodziny do ich pól. Teraz zarządali drogi koniecznej i drogi 3,5 x 100 m sprawa 5 lat w sądzie, dostaliśmy nakaz nie utrudniania dostępu. Kto wyliczył Ci koszt poniesionych strat? Sąd czy biegły? Nasz adwokat powiedział że wycena własnego biegłego nic nie daje bo sąd robi to we własnym zakresie
Już od ośmiu lat toczy się sprawa sądowa o ustanowienie tzw. „drogi koniecznej”. Sprawę zainicjował sąsiad, którego nigdy w życiu nie widziałem na oczy. Zamiast próbować porozumieć się z sąsiadami – od razu skierował sprawę do sądu.
Problem w tym, że jego żądania z biegiem czasu tylko rosły. Początkowo domagał się drogi o szerokości 3 metrów, ale gdy przepisy zaczęły wymagać szerszych dojazdów dla nowych inwestycji, zażądał 5 metrów
źródło: image
Pobierz