Żona kapitana wypomina mężowi: -Jak maż Helenki wrócił ze statku-wiesz ten chief engineer, to naprawił kosiarkę, samochód itp. Jak wrócił mąż Zosi, wiesz ten elektryk, to naprawił światło w piwnicy i lodówkę i pralkę... Kapitan uśmiechnął się ze zrozumieniem, przytulił zonę i dobrotliwie powiedział: -Dobra, zrób mi kawę, postoję cztery godziny w oknie. #heheszki