Czy ja wiem. Pomimo cięzkiej harówy lubię wstać w sobotę wcześniej albo niedzielę (ale nie raz po raz) wyjść na spacer jak jeszcze mgła, poćwiczyć, pograć w coś, wymyślić, bo umysł jasny, pofotografować. Czasami mam wrażenie, że jak się wstaje duzo później to potem cały dzien się dupczy. No chyba ze za oknem szaro i deszcz
źródło: comment_jMGIx9csQYLzz8uRQH3hZV470Pn4yIo1.jpg
Pobierzźródło: comment_o6c62ypq3ngI4pjJyWxBgE70bV2CA3LB.jpg
Pobierzźródło: comment_KC1dLAL8l2Dpsy6npbSnHaIOhqhkrk60.jpg
Pobierz