Jak duża jest szansa, że depresja, myśli samobójcze, zerowa samoocena, chęć bycia martwym, lęki (chodzi o angielskie anxiety) mogą spowodować, że libido mi zdechnie? Bo brałem kiedyś jeden lek na łysienie i myślałem, że te efekty mogą być z powodu jego stosowania. Nie stosuje jego już 1,5 roku i nie czuję ŻADNEGO popędu seksualnego. W wieku 21 lat, to dla mnie za dużo - naraz łysienie i martwe życie seksualne. Możliwe, że
@Krafti: @sal3m: Właśnie nie biorę nic. Jestem w rozpieprzonym stanie paniki z powodu mojego popędu, depresji, która jeszcze przedtem była silna, non-stop paniki z powodu łysienia (do stopnia, że chciałbym znowu ten lek brać, nawet w bardzo małych dawkach, żeby choć trochę być pewien, że przeciwdziałam). Dodatkowo uważam, że jestem żywym gównem, które nie powinno się urodzić. Przez ostatnie dwa lata depresja się powiększyła do stopnia, że czasami
@Krafti: Właśnie wiem, i pewnie się udam i do endokrynologa i do urologa z tym libido. Bo jeśli tego nie uda mi się przywrócić swojej normalnej seksualności (a mam NAPRAWDĘ nadzieję, że to umysłowe następstwa depresji), to chyba po prostu się zabiję. Ile się może czekać do endo-, urologa w Warszawie na NFZ?
@Krafti: Podejrzewam, że tego nie da się zbadać jak hormonów przez krew? Chęć samobójstwa mi urosła z rzadkich fantazji 1 raz na 3 miesiące w liceum do w zasadzie uciążliwych myśli samobójczych teraz, która się niejednokrotnie wydają bardzo rozsądnym rozwiązaniem. Co do zmęczenia, to od 2 liceum mi się pogarszało. Może coś z tym być.
@Krafti: co do tego kto mógłby pomóc - tutaj trafiłeś, bo nie mam nikogo. Rodzina odpada - nie rozmawiamy o takich rzeczach. Z kolei nie mam wystarczająco bliskich przyjaciół, więc tu też odpada. Jedynie anony z neta. Co do próbowania, to trafiłeś dość mocno, bo często się czuję jakby wizyta na strzelnicy była świetnym rozwiązaniem. Naprawdę często to czuję i chęć się robi coraz większa.
źródło: comment_FwnSMD5AoKXUgqnMBbuzCnjAgwbx3KXH.jpg
Pobierz