Słuchałem to dzisiaj. Niestety nie jest to wrażenie jak po premierze I feel you na MTv, kiedy kolega w poniedziałek rano przyniósł nagrany kawałek na kasecie VHS... Fakt jest taki, że DM skończyło się po odejściu Alana. Reszta to sentyment zagorzałych fanów i chęć słuchania na żywo starych kawałków. Mają pojedyncze strzały jak Wrong czy John The Revelator ale nie przesłuchasz już płyty tak jak Music for the masses czy Violator. I
Fakt jest taki, że DM skończyło się po odejściu Alana. Reszta to sentyment zagorzałych fanów i chęć słuchania na żywo starych kawałków. Mają pojedyncze strzały jak Wrong czy John The Revelator ale nie przesłuchasz już płyty tak jak Music for the masses czy Violator.
I