mam pytanie odnośnie małego incydentu z dzisiejszego poranka. Otóż stojąc przed skrzyżowaniem jakieś 50m od sygnalizacji, ktoś przeciskał się na lewy pas i zarysował mój zderzak - nie zatrzymał się, chociaż ja poczułem lekki ruch mojego rydwanu. Pech chciał że akurat dookoła było pełno aut i zapaliły się zielone światła, więc nie odgrywałem typowego polskiego janusza nie będąc pewnym kto mnie zahaczył. Przypuszczam że mógł to być kierowca solówki (czarne ślady na
mam pytanie odnośnie małego incydentu z dzisiejszego poranka. Otóż stojąc przed skrzyżowaniem jakieś 50m od sygnalizacji, ktoś przeciskał się na lewy pas i zarysował mój zderzak - nie zatrzymał się, chociaż ja poczułem lekki ruch mojego rydwanu. Pech chciał że akurat dookoła było pełno aut i zapaliły się zielone światła, więc nie odgrywałem typowego polskiego janusza nie będąc pewnym kto mnie zahaczył. Przypuszczam że mógł to być kierowca solówki (czarne ślady na