Zdarzyło mi się ostatnio lecieć z pięknego lotniska Wałęsy w Gdańsku. Już po kontroli osobistej na pięterku jest kantor. Uczciwie wypisane są ceny skupu i sprzedaży na świetlnej tablicy, a jakże. Sęk w tym, że ta tablica stoi na słonecznej stronie (mniemam zupełnie przypadkiem) i jest tak przyciemniona, że trzeba mieć sokoli wzrok aby coś dojrzeć. Z ciekawości zapuściłem żurawia i widzę: cena skupu Eu to 3.19 gr. a cena sprzedaży to

sypa

