ja p------ę mircy, ale miałem rozkminę przed chwilą xD
wyobraźcie sobie, że jest rok 1980, neony na ulicach, w dyskotekach jeszcze króluje klasyczne disco. Czujecie ten vibe? No to teraz wyobraźcie sobie, jest sobie taki sobie normalny ziomeczek, idzie ze swoją ekipą do jakiegoś uczęszczanego lokalu w mieście. Siadają sobie z drinami, vibują. W którymś momencie nasz ziomeczek zauważa loszkę 12/10, podbija do niej i jakoś tam nakręca bajerę. Zaczyna lecieć Wojtyła
wyobraźcie sobie, że jest rok 1980, neony na ulicach, w dyskotekach jeszcze króluje klasyczne disco. Czujecie ten vibe? No to teraz wyobraźcie sobie, jest sobie taki sobie normalny ziomeczek, idzie ze swoją ekipą do jakiegoś uczęszczanego lokalu w mieście. Siadają sobie z drinami, vibują. W którymś momencie nasz ziomeczek zauważa loszkę 12/10, podbija do niej i jakoś tam nakręca bajerę. Zaczyna lecieć Wojtyła

Otóż ja i moja dziewczyna poszliśmy na studia do różny miast. Po miesiącu rozłąki zdecydowaliśmy się wreszcie spotkać, a jako że byłem bardzo szczęśliwy z tego powodu, postanowiłem zrobić jej minetę.
Zawsze mi się to podobało, ale tym razem z jakiegos powodu jej c---a śmierdziała jak martwy papież, a smakowała jeszcze gorzej. Nie