Zadzwonił do mnie znajomy, Ukrainiec, i mówi, że on ostatnio to już się boi wychodzić z domu bo na ulicach chodzą jacyś agresywni jakby naziści poubierani w mundury i legitymują ludzi, biją tych co nie chcą ich słuchać, wciągają do samochodów i gdzieś wywożą; wszędzie agresja, p-----c... Poradziłem mu żeby wyprowadził się z Ukrainy i przyjechał do Polski.