Tydzień temu znalazłem fajną aplikację na Androida, która pomagała mi robić 7 minutowe ćwiczenia. Magiczna rzecz gwizdała i pikała w odpowiednich momentach. Idzie się namęczyć, bo ćwiczenia dają w kość, a ja do wysportowanych nie należę.
Więc przyszedł czas na pompki, a smartfon sobie leży przed moimi oczami i odlicza czas. Oczywiście jak każda darmowa aplikacja - są reklamy. W pewnym momencie było tak ciężko, że odzywają się moje myśli: "ku**a zaraz
Więc przyszedł czas na pompki, a smartfon sobie leży przed moimi oczami i odlicza czas. Oczywiście jak każda darmowa aplikacja - są reklamy. W pewnym momencie było tak ciężko, że odzywają się moje myśli: "ku**a zaraz