Mirki proszę o poradę, rok temu ze znajomym wynajmowałem mieszkanie, raz odbyła się impreza (7 miesiecy temu) na którą ponoć pukała policja do drzwi (ja ani współlokator tego nie pamiętamy). Teraz ja wynajmuję gdzie indziej a kolega został w tym mieszkaniu. Miesiąc temu po godzinie 22 ktoś dzwonił do mojego kolegi, podając się za policję, abyśmy przyszli na przesłuchanie w tej sprawie, pomyśleliśmy, że to żart któregoś z naszych znajomych. Dzisiaj i
@Iamthenight: @noot: Pytała, dlaczego nie zjawiliśmy się miesiąc temu jak dzwoniła do kolegi i czy mnie nie powiadomił, (kolega dostał telefon o godzinie 21:00) powiedziałem, że pomyślałem, że to żarty ktoś robi. Pani z policji zaczeła drzeć się przez telefon, że żarty to dopiero się mogą zacząć. I że jak będzie trzeba to nawet ze szkoły nas wezmą ( szkołe to dawno skończyliśmy, chyba ze miała na myśli studia )
@Iamthenight: @emcter: @Fokstrot88: @Pertaseth: Telefon który dzwonił do mnie dzisiaj był raczej z puli premium, więc to zapewne policja. Ale skoro po takim czasie nie dostałem, żadnego listu ni nic to czekać dalej i nie odbierać nieznajomych numerów ? I liczyć na to, że zapomną/zostawią to ? Z drugiej strony, jak się nie zjawimy a dostaniemy list to chyba będzie tylko gorzej, skoro tyle nas upomina na przyjście
@Fokstrot88: skoro pójdę i nie przyjmę mandatu, to sprawa nie trafi do sądu ? co do tego że nie wiem kto tam mieszkał, to Pani mnie oznajmiła, że wina jest nasza ponieważ wynajmowaliśmy wtedy mieszkanie @Galactus: no tak powiedziała, żałuję, że nie nagrałem rozmowy, Jedynie co to zapytała czy rozmawia ze mną
@albert-penrose: @Fokstrot88: więc telefonu nie odbierać od niej i czekać na list ? Telefon nie liczy się, że zostałem poinformowany ? przypomnę, że na początku rozmowy zapytała się czy rozmawia z X Y, odpowiedziałem, że tak i od razu zaczeła krzyczeć, czemu nie przychodzę z współlokatorem itp. Podała jedynie na końcu komendę i swoje nazwisko, gdzie mam się zjawić i do kogo nawet 0 stopnia nie podała czy jak to
rok temu ze znajomym wynajmowałem mieszkanie, raz odbyła się impreza (7 miesiecy temu) na którą ponoć pukała policja do drzwi (ja ani współlokator tego nie pamiętamy). Teraz ja wynajmuję gdzie indziej a kolega został w tym mieszkaniu. Miesiąc temu po godzinie 22 ktoś dzwonił do mojego kolegi, podając się za policję, abyśmy przyszli na przesłuchanie w tej sprawie, pomyśleliśmy, że to żart któregoś z naszych znajomych. Dzisiaj i
Pytała, dlaczego nie zjawiliśmy się miesiąc temu jak dzwoniła do kolegi i czy mnie nie powiadomił, (kolega dostał telefon o godzinie 21:00) powiedziałem, że pomyślałem, że to żarty ktoś robi. Pani z policji zaczeła drzeć się przez telefon, że żarty to dopiero się mogą zacząć. I że jak będzie trzeba to nawet ze szkoły nas wezmą ( szkołe to dawno skończyliśmy, chyba ze miała na myśli studia )
Telefon który dzwonił do mnie dzisiaj był raczej z puli premium, więc to zapewne policja. Ale skoro po takim czasie nie dostałem, żadnego listu ni nic to czekać dalej i nie odbierać nieznajomych numerów ? I liczyć na to, że zapomną/zostawią to ? Z drugiej strony, jak się nie zjawimy a dostaniemy list to chyba będzie tylko gorzej, skoro tyle nas upomina na przyjście
skoro pójdę i nie przyjmę mandatu, to sprawa nie trafi do sądu ? co do tego że nie wiem kto tam mieszkał, to Pani mnie oznajmiła, że wina jest nasza ponieważ wynajmowaliśmy wtedy mieszkanie
@Galactus: no tak powiedziała, żałuję, że nie nagrałem rozmowy, Jedynie co to zapytała czy rozmawia ze mną
więc telefonu nie odbierać od niej i czekać na list ? Telefon nie liczy się, że zostałem poinformowany ? przypomnę, że na początku rozmowy zapytała się czy rozmawia z X Y, odpowiedziałem, że tak i od razu zaczeła krzyczeć, czemu nie przychodzę z współlokatorem itp. Podała jedynie na końcu komendę i swoje nazwisko, gdzie mam się zjawić i do kogo nawet 0 stopnia nie podała czy jak to