Matka kupiła mi w lumpeksie taką kurtkę jakby motocyklową, czy wyścigową. Cała pokryta była jakimiś #!$%@? naklejkami typu "NASCAR", "TURBO", "F1". Łzy napływały mi do oczu na samą myśl o wyjściu w tym gównie na ulicę. Po chwili skapnąłem się jednak, że te naklejki to rzepy, które można poodczepiać. Zrobiłem to i miałem całą czarną szwedkę. Pojechałem od razu na uczelnię, w autobusie był zajebisty ścisk.
Matka kupiła mi w lumpeksie taką kurtkę jakby motocyklową, czy wyścigową. Cała pokryta była jakimiś #!$%@? naklejkami typu "NASCAR", "TURBO", "F1". Łzy napływały mi do oczu na samą myśl o wyjściu w tym gównie na ulicę. Po chwili skapnąłem się jednak, że te naklejki to rzepy, które można poodczepiać. Zrobiłem to i miałem całą czarną szwedkę. Pojechałem od razu na uczelnię, w autobusie był zajebisty ścisk.