Witam, dwa lata temu wypadł mi pierwszy raz bark, a wczoraj stało się to znowu. Po zdjeciu RTG i rezonansie ortopeda powiedział, że trzeba wykonać zabieg "skrócenia" więzadła, które w jakimś stopniu może ale wcale nie musi troche ograniczać mobilność tego barku. Problem taki, że jestem juz po komisji lekarskiej żeby dostać się do policji i boję sie jak oni na to spojrzą, mam już papiery od komisji, że jestem zdolny do
@pies8mega: Jak już się dostałeś, to nie powinno być problemu. Ewentualnie przesuną cię na następny kurs. BTW lepiej to ogarnij przed szkołą, bo dźwignia łokciowo-barkowa to podstawa technik obezwładniających.
@Stealth dokładnie. Pytanie czy na matach nie wyjdą problemy z tym barkiem. Zawsze może dobrać się w parę z kimś kto zna jego przypadek i będzie kolegę oszczedzal ale czy przez całe szkolenie to przejdzie to nie wiem. Jeden instruktor sam powie, że macie dawać z siebie 30% żeby se krzywdy nie zrobić a drugi każe walczyć o przeżycie
BTW lepiej to ogarnij przed szkołą, bo dźwignia łokciowo-barkowa to podstawa technik obezwładniających.