Dlaczego tytułuje się dr inż., a nie dr mgr? Przecież magister to tytuł wyżej od inżyniera. W ogóle nie wiem po co pisać po dr cokolwiek, skoro z faktu bycia doktorem wynika fakt posiadania niższych tytułów. Analogicznie z profesorem. No jak widzę prof. dr hab. inż. Jan Nowak, gdzie tytuł dłuższy od nazwiska to aż mnie obrzydza. Sam skrót prof. byłby niewystarczająco nobilitujący? Jeszcze można magistra tam wcisnąć, prof. dr hab. mgr
@M.....3: "inż." informuje o tym, że doktorat jest z dziedziny nauk inżynieryjno-technicznych. Lepiej tak niż pisać dr n. ekonomicznych/medycznych/prawniczych etc. - tak jak ma to miejsce w przypadku innych dziedzin. To jedna kwestia.
Druga kwestia to łączenie stanowisk i stopni naukowych. Przed wojną były 2 stopnie naukowe: niższy magister i wyższy doktor. Prof. czy doc. to były nazwy stanowisk. Stołek docenta uzyskiwało się po obronie habilitacji. I konwencja zapisu była
Druga kwestia to łączenie stanowisk i stopni naukowych. Przed wojną były 2 stopnie naukowe: niższy magister i wyższy doktor. Prof. czy doc. to były nazwy stanowisk. Stołek docenta uzyskiwało się po obronie habilitacji. I konwencja zapisu była