Stało się. Po tylu latach użytkowania Aliexpress zostałam okradziona (╥﹏╥). Przesyłka doręczona 400 kilometrów dalej. Waga przesyłki wskazuje na to, że była to pusta koperta, a nie zamówiony produkt. Spór odrzucili. Odwołanie też. Na nic zdało się przesyłanie screenów ze śledzenia przesyłki podkreślając miejsce doręczenia i mapki z rozrysowana odległością. Na czacie pieprzą, że mam iść na pocztę i otrzymać oficjalne pismo, że przesyłka została doręczona, gdzie indziej.
@kontokontokonto: Jaki efekt? Udało się odzyskać kasę? Mnie załatwił chińczyk identycznie, również w grudniu (i też pierwszy raz taki oszust się trafił, a od wielu lat korzystałem z Ali). Przesyłka miała być na paczkomat, numer został wprowadzony China Postu, doręczenie 100 km ode mnie. W moim UP sprawdzili, że adresat i adres zupełnie innej osoby. Odwołania o d* potłuc, nawet zaświadczenie z PP dostałem - że przesyłka nie była adresowana
@kontokontokonto: Już traciłem nadzieję, ale pod koniec kwietnia dostałem zwrot. Za pierwszym razem dostałem odpowiedź negatywną na chargebacka. Załatwiałem w Aliorze (karta kantoru), oni przekazali do Mastercarda chyba całą listę zakupów (koło 10) z jednej transakcji z 11.11 mimo, że głąbom wskazałem że tylko jedna pozycja (najdroższa zresztą) dotyczyła oszustwa. W załączeniu do odmowy dostałem tylko kilka potwierdzeń z wysyłki tańszych przedmiotów. Po konsultacji z infolinią zgłosiłem reklamację do reklamacji
Mnie załatwił chińczyk identycznie, również w grudniu (i też pierwszy raz taki oszust się trafił, a od wielu lat korzystałem z Ali). Przesyłka miała być na paczkomat, numer został wprowadzony China Postu, doręczenie 100 km ode mnie. W moim UP sprawdzili, że adresat i adres zupełnie innej osoby. Odwołania o d* potłuc, nawet zaświadczenie z PP dostałem - że przesyłka nie była adresowana