@kamillus: Uwierz mi to nie było tylko gadanie o dupie marynie... Do mnie potrafiła w ogóle się nie odzywać i oczekiwała, że to ja mam się starać, dzwonić do niej codziennie a jak tego nie robiłem to mi robiła wojny. W między czasie z nim pisała sobie całymi dniami. Wysyła mu zdjęcia i praktycznie relacjonowała całe swoje bieżące życie. Każda zdrada zaczyna się od czegoś takiego. Poczytaj sobie o zdradzie
@kamillus: miała takiego jednego we friendzone o którym wiedziałem i też miałem z niego polew... potrafiła z nim spędzać całe dnie i na prawdę miałem to w dupie... miarka się przebrała w momencie jak mnie zaczęła okłamywać i kręcić. Jak ktoś raz okłamie to wysokie prawdopodobieństwo, że zrobi to ponownie... Tym bardziej, że ona ładnie umiała sobie wytłumaczyć wszystko, że to że ona flirtuje z jakimś obcym facetem i się
O kurcze no to współczuję. Ja miałem o tyle prostą sytuację, że byłem z nią dopiero rok dlatego stwierdziłem, że jak już mi takie rzeczy robi po roku to co będzie za 5lat... Jakbym z nią był po ślubie to pewnie próbowałbym to jeszcze ciągnąć dalej no ale nie wiem co by było. Już jedną szansę jej jakiś czas temu dałem to mi obiecała, że się postara itd. Tak się postarała, że