u bystrzaka ostatnio na każdym strimie wszyscy w kurtkach i czapkach... dawniej w domku mieli chociaż piecyk gazowy, teraz wszystko idzie na fajki, alko i ćpanie. strimy robione na siłę, bez pomysłu, bez zaangażowania...nie ma już stołu pełnego jedzenia, nie ma gości, nie ma green screena, nie ma nawet tego open baru, który nie był złym pomysłem. teraz tylko esta i siwy czasem wpadną jak im braknie hajsu na alko. w sumie

konto usunięte















