Po wczorajszym meczu najbardziej zapamiętam jak Tomek Impreza wszedł. Następne 45 min to była magia w jego wykonaniu. Everton wybija piłkę na aferę, ludzie skaczą do główki ale nie Tomek. Tomek stoi metr obok na luzie, a piłka spada mu na nogę. Jak ma piłkę to mam wrażenie, że czas zwalnia. Stoi sobie z nią, jakiś tarkowski albo inny coleman doskakuje do niego, on luz w majtach, przesuwa się powoli, nie ma
źródło: bolec-chlopaki-nie-placza
Pobierz