Dzięki Grillo poprawia się nie nie tylko moja kondycja fizyczna, ale również psychiczna. Dawniej czułam się bardziej jak obserwator własnego życia a dziś jestem jego pełnoprawnym uczestnikiem.
Zeszłoroczny wyjazd na Przystanek Woodstock to był ogromny błąd. Syf, smród, na glebie leży jakiś nieprzytomny gość, cały obrzygany, spodnie mokre bo się zeszczał. Trzeba uważać żeby nie wdepnąć w jakąś strzykawkę, bo wala się tego co nie miara.
Jakiś gość w dredach pije wodę z kałuży bo chyba odwodniły go piguły. W przeciągu 1 godziny podeszło do mnie pięciu różnych dilerów i pytali się czy chcę może kupić [substancja którą akurat mieli].
To było naprawdę intensywne lato!
Dzięki Grillo poprawia się nie nie tylko moja kondycja fizyczna, ale również psychiczna.
Dawniej czułam się bardziej jak obserwator własnego życia a dziś jestem jego pełnoprawnym uczestnikiem.