Eh, ciężkie jest życie ketoniarza. Miałem wyjść dziś (właściwie to wczoraj) ze znajomymi na piwko. Akurat przyszła mi paczka z mefedronem, którego nigdy nie brałem, z racji tego, że nie miałem dostępu. Głównie ładowane były cmc-ki. No i d--a. Wyjście ze znajomymi nie wypaliło, więc pozostało mi ćpanie do monitora. Więc tak siedzę, gapię się w ten monitor od godziny 15, kreski już praktycznie nie klepią, do tego nie zasnąłem nawet na

Andy_Rosenbaum