mizo
@DawidWarsaw: Ależ kolega p--------y opowiada. Tak się składa, że mam znajomego schizofrenika, któremu właśnie neuroleptyki pomogły, a to, że przed tym "widział ludzi pokrytych śluzem" średnio raczej można samotnością i podstawowymi mechanizmami psychologicznymi tłumaczyć (jako magister psychologii mogę Ci powiedzieć, że psycholog przy schizofreniku z zasady nic do zrobienia nie ma, właśnie od tego są psychiatrzy). Oczywiście, że schizofrenia i inne zaburzenia psychotyczne są schorzeniami mającymi podłoże biologiczne, ale też
