Mój facet chyba jest na mnie zły, bo przy spotkaniu z jego znajomymi przy obiedzie poprosiłam o zapakowanie reszty mojego posiłku i deseru na wynos. Sprawa wygląda tak, ja i on lat 29, spotykamy się od około 3 miesięcy, facet jak facet, miewałam lepszych, ale jest. Trochę sztywny, dominujący, nawet nie wie jakie mam zainteresowania, zarabia nieźle, ale nie na tyle bym kiedyś nie musiała pracować. Chciał mnie przedstawić znajomym, pewnego dnia
marinee
