Whyte w sztosie. Dotychczasowi przeciwnicy Itaumy nie mieli praktycznie czasu na przygotowania, więc to będzie solidny Gatekeeper dla Mosesa. Jak mu się uda rozprawić z Dilianem, to wtedy nie będzie już mieć chyba nikt wątpliwości (włącznie ze mną), że Itauma to w końcu prospekt z prawdziwego zdarzenia. A nie jakieś nadmuchane baloniki typu Ajagba czy Anderson. Jak wygra z Whytem, to chętnie bym go zobaczył z takim Zhangiem albo Kabayelem ( ͡

Makavlani