Denerwuje mnie mój stary. Siedzi godzinami na Facebooku i scrolluje strony typu "Nienawidzę Pis", "Popieram KO" itp i łyka wszystkie te ich grafiki i newsy z dupy a później na obiedzie w wielkanoc rzuca nimi na lewo i prawo xd. Ja rozumiem że może nie lubić pisu (zresztą tak jak ja) ale chłop daje się mocno manipulować tymi stronkami i nie daje sobie powiedzieć że nie wszystko co tam czyta to rzetelne
Właśnie sobie tak rozmyślałem o swoim #!$%@? i dochodzę do jednego wniosku.
Primo, chyba każdy się zgodzi, że bycie #!$%@? bierze się z naszej natury. To zazwyczaj nie przychodzi z czasem, a już po prostu jest. Z drugiej strony, typowy anon nie wydaje się być głupszy czy ograniczony w porównaniu z jakimś wygrywem. Skąd więc potrzeba alienacji oraz introwertyzm? To chyba kwestia tego, że nigdy nie nauczyliśmy się skutecznie oszukiwać samych siebie, co jest niezbędne do socjalizacji.
To uczucie, gdy do mojej siostry przyszedł chłopak i usiadł na jej kocie xD Kot tak bardzo #!$%@?, a związek też tak bardzo #!$%@? xD Żałuję trochę, bo spoko ziomeczek był z jej chłopaka, a kota #!$%@?ł przypadkiem, bo był czarny jak fotel xD Śmiecham, bo siostra płacze, a ja wale konia za ścianą i przeglądam mirko, a rodzice ją pocieszają, a ja se siedzę za ścianą i #!$%@? jestem śmieszkiem poza