#anonimowemirkowyznania od dawna walczę z myślami samobójczymi, które pojawiają i znikają. ogólnie depresja i poczucie bezużyteczności sprawiają, że stoję czasami nad przepaścią i jedynie wizja tego, że moja rodzina nie przeżyłaby mojej śmierci sprawia, że się cofam i nie robię ostatecznego kroku. ale ile tak można? poszłabym do psychiatry, może przepisałby mi jakieś leki po których poczułabym się lepiej, jednak boję się, że do końca życia w moich papierach zostanie wpis,
Dokładnie, pare neuroprzekaźników pouzupelniasz na tabsach, szkoda twojego zdrowia, nerwów i czasu. Idź do psychiatry, nawet nie wiesz, jak bardzo może ci pomóc kilkoma tabletkam, fachową pomocą i dobrym słowem! :)