@lost_2310: Pytanie, czy terapia ma sens, to jak pytanie, czy chodzenie na siłownię ma sens - owszem, ma, tylko od samego chodzenia nic się nie dzieje. Terapia to ciężka praca. Idźcie, zobaczcie. Parę sesji może już coś wam pokazać.
Jeśli jest problem z uzależnieniem, to możliwe, że trzeba będzie go potraktować priorytetowo.
@BlackPinguin: Dokladnie, nie mam pewności ile razy to zrobił. Masz racje, w sumie sama sobie odpowiedziałam i chyba chciałam po prostu przekonać sie, ze ludzie potwierdza to co myśle, ze tutaj juz nie ma ratunku. Tylko rozwód. Właśnie tego sie boje najbardziej, jak cała sytuacja wpłynie na dziecko, bo ono tez ucierpi na tym wszystkim. Dziękuje bardzo za odpowiedz.
@BlackPinguin: Juz jest cieżko to skończyć. 12 lat razem.. i jeszcze dziecko. Bez dziecka byłoby troszkę łatwiej. Decyduje tylko za siebie i za siebie jestem odpowiedzialna. A tu trzeba tez tak jakby zdecydować za nie i być odpowiedzialnym za podjęte decyzje, bo beda one miały wpływ na jego życie przyszłe również. Dziękuje za odpowiedzi!
Jeśli jest problem z uzależnieniem, to możliwe, że trzeba będzie go potraktować priorytetowo.