Jestem teraz w Turcji (29.07.0205) własnym autem. Przekroczyliśmy granicę, tam zapytaliśmy o HGS, powiedzieli „no problem, no problem” ale jest problem. Każdy tu na każdego to przerzuca. Byliśmy na kilku stacjach benzynowych, na tych punktach pocztowych, w bankach, wszędzie gdzie nas przesyłali między sobą. Albo mówią że Internet im nie działa, albo że tego nie robią, albo coś tam coś tam. Przerzucają jeden na drugiego. Odnosimy wrażenie że albo coś się nagle

livredddd
