Byli pijani, nie mieli biletów na miejsca siedzące i zajęli miejsca w zarezerwowanym wagonie. Czy potrzeba więcej powodów, by zająć się takimi pasażerami? Ale ani dzielni sokiści ani policja nie poradziła sobie z nimi. Kim były te święte krowy i dokąd jechali? Tak, na Przystanek Woodstock!
Byli pijani, nie mieli biletów na miejsca siedzące i zajęli miejsca w zarezerwowanym wagonie. Czy potrzeba więcej powodów, by zająć się takimi pasażerami? Ale ani dzielni sokiści ani policja nie poradziła sobie z nimi. Kim były te święte krowy i dokąd jechali? Tak, na Przystanek Woodstock!