siemano anony, co się o----------o w sklepie z owadem u mnie w mieście powiatowym, to ja już sam nie ogarniam. co poniedziałek p-----------m tam wypłatę na chocoszoki i bułki, dzięki temu mogę jeść, objadać się, czy nawet obżerać. wpadam zatem wczoraj z jagiełłą do sklepu po dodatkowy litr coli, wszystko mając dokładnie wyliczone aż tu nagle jakiś facet w kolorowych ubraniach chowa po kieszeniach różne artykuły sklepowe bez pytania. złodziejstwem się brzydzę,
źródło: owsiak
Pobierz