Anonki, chciałbym Wam opisać mój największy przegryw w życiu. Jest wrzesień, moment w którym osiągnąłem apogeum piwniczenia. Wieczorem, około godziny 19 zadzwonił do mnie kumpel z gimbazy, że organizuje spotkanie naszej starej paczki dzisiaj o 21 i żebym wpadł. Nie widziałem tych ludzi od 4 lat, więc zgodziłem się. Miały być jeszcze jakieś dupeczki, ale ich akurat nie znałem. Poszedłem więc do łazienki, ogoliłem się, wziąłem prysznic. Nie miałem żadnych perfum ani
Idę dzisiaj w robocie do szafki śniadaniowej żeby sobie kawę zrobić i co widzę??? Babka która ma szafkę obok mojej ma do kluczy przyczepione jakieś #zombie #wtf
Wszyscy srają się tym #mundial A ja #100%facet nie przepadam za piłką nożną, poprostu nie jara mnie oglądanie 22 spoconych kolesi biegających po boisku. Oglądam co prawda mecze reprezentacji bo jestem patriotą. Czy jestem dziwny???
JESTEM DZIECKIEM CZARNOBYLA... Urodziłem się w 85-tym, czyli rok przed katastrofą... Moim życiem rządzi chemia. Uwielbiam: zupki chińskie (z Radomia), wolę bardziej smak i zapach sztucznego banana niż prawdziwego, jeśli chodzi o sok to wolę "zielone jabłko" z biedronki za 99'grosza niż naturalny 100% z sadu, pizza? - to tylko taka, która ma jak najwięcej substancji na literę E... Jak gotuję obiad to używam sosów-proszków, sosów-słoików, mięsa paczkowanego i innego gówna. Bo
JESTEM DZIECKIEM CZARNOBYLA... Urodziłem się w 85-tym, czyli rok przed katastrofą... Moim życiem rządzi chemia. Uwielbiam: zupki chińskie (z Radomia), wolę bardziej smak i zapach sztucznego banana niż prawdziwego, jeśli chodzi o sok to wolę "zielone jabłko" z biedronki za 99'grosza niż naturalny 100% z sadu, pizza? - to tylko taka, która ma jak najwięcej substancji na literę E... Jak gotuję obiad to używam sosów-proszków, sosów-słoików, mięsa paczkowanego i innego gówna. Bo
#wykop #napoje #butelki
źródło: comment_zC7QFpG00oXgVp2e2iV1nB8fSFKoF4Rv.jpg
Pobierz