Nie wiem czy to po napisaniu tutaj czy po prostu przez sam absurd sprawy Morele skontaktowało się ze mną, że mój wniosek przekazali do 'ponownego rozpatrzenia', na które mają 30 dni, więc czekam. Nie wiem jaki efekt to przyniesie (choć niestety się spodziewam), bo ma rozpatrywać to ten sam dział, który już dwukrotnie mi odrzucił. Mają zalecenia by w sporze słuchać sprzedawcy - napisał mi to normalnie pracownik na mejlu. Gdzie logika,