Jak u was ze znajomością terminów? Też błędnie rozumiecie pojęcie ekologia?:)
Jak miło być ignorantem, nieprawdaż?Z pianą na ustach i uporem wartym lepszej sprawy bronić/atakować pojęcia których znaczenia się nie rozumie.Potoczność określeń tego nie usprawiedliwia, wszak uważamy się za jednostki na poziomie, nieprawdaż?Więc prośba:Zacznijcie matoły używać określenia sozologia
z- 0
- #