Uszanowanko.
Czy ktoś spotkał się z czymś takim jak "oświadczenie o wzięciu odpowiedzialności za potencjalnego samobójcę"? :D
Nie mam pojęcia jak to się nazywa fachowo.
W skrócie: znajoma mówi, że boi się, że jak zostawi (byłego już) chłopaka, to jak on się targnie na swoje życie, to będzie miała przerąbane. Wynika to z tego, że kiedyś się pociął, a ona wezwała służby i ponoć podpisała taki świstek.
Jeśli
Czy ktoś spotkał się z czymś takim jak "oświadczenie o wzięciu odpowiedzialności za potencjalnego samobójcę"? :D
Nie mam pojęcia jak to się nazywa fachowo.
W skrócie: znajoma mówi, że boi się, że jak zostawi (byłego już) chłopaka, to jak on się targnie na swoje życie, to będzie miała przerąbane. Wynika to z tego, że kiedyś się pociął, a ona wezwała służby i ponoć podpisała taki świstek.
Jeśli

Jeśli rtęć to podobno tak, i jak przyjdzie wyższa woda to dostanie się to do wód gruntowych