Gdy Sousa wszedł na La Cartuja nagle zerwała się gwałtowna burza na boisku, tak ze fale zalewały pole karne, On zaś spał. Wtedy przystąpili do Niego i obudzili Go, mówiąc: "Panie, ratuj, odpadamy!". A On im rzekł "Czemu bojaźliwi jesteście, malej wiary?" Potem wstał, rozkazał rezerwowym rozgrzewkę, i nastała przerwa w meczu. A gdy w drugiej połowie wyrównali, ludzie potem pytali zdumieni" "Kimże On jest, że nawet drewno i pechowy bramkarz są
A On im rzekł "Czemu bojaźliwi jesteście, malej wiary?" Potem wstał, rozkazał rezerwowym rozgrzewkę, i nastała przerwa w meczu.
A gdy w drugiej połowie wyrównali, ludzie potem pytali zdumieni" "Kimże On jest, że nawet drewno i pechowy bramkarz są