Osobiście nie mam nic do Biedronek. Czy nawet ludzi w większości tam przebywających, ale istnieją sklepy których istnienie powinno zostać głębiej przemyślane.
Chodzi głównie o małe biedry, ulokowane w centrum wielkiego osiedla, gdzie panuje syf, brud i chaos. A ludzie tam pląsający pogłębiają ten stan.
Dziś za kare będąc w jednym z takich lokali (bo nie chciało mi się skrobać auta z lodu) już osiągnąłem poziom irytacji zastanym stanem rzeczy, a raczej brakiem połowy rzeczy, dociskam słuchawki i udaje się do kasy...
Chodzi głównie o małe biedry, ulokowane w centrum wielkiego osiedla, gdzie panuje syf, brud i chaos. A ludzie tam pląsający pogłębiają ten stan.
Dziś za kare będąc w jednym z takich lokali (bo nie chciało mi się skrobać auta z lodu) już osiągnąłem poziom irytacji zastanym stanem rzeczy, a raczej brakiem połowy rzeczy, dociskam słuchawki i udaje się do kasy...
Jeszcze
źródło: comment_8j8a2Rd2eCZIj1WGdNVP42n8GJtbfSsk.jpg
Pobierz