W sumie to nic ciekawego, po prostu kolejna kobieta, która choruje na raka. Problem w tym, że od ostatniego leczenia do zdiagnozowania przerzutów nie minął rok, więc NFZ "nie może" dofinansować leczenia lekami, które wcześniej okazały się skuteczne. A że do podania jest 10 dawek - jedna na miesiąc, koszt jednego podania to ok. 30k PLN [słownie trzydzieścitysięcyzłotychpolskich], to powstała zbiórka.
Zbiórka ruszyła 28go marca 2017 [tak, 2 dni temu] i miała na celu zebranie
Problem w tym, że od ostatniego leczenia do zdiagnozowania przerzutów nie minął rok, więc NFZ "nie może" dofinansować leczenia lekami, które wcześniej okazały się skuteczne.
A że do podania jest 10 dawek - jedna na miesiąc, koszt jednego podania to ok. 30k PLN [słownie trzydzieścitysięcyzłotychpolskich], to powstała zbiórka.
Zbiórka ruszyła 28go marca 2017 [tak, 2 dni temu] i miała na celu zebranie