Wczoraj mnie spotkała rzecz która mnie bardzo zaciekawiła. Mieszkam pod Poznaniem. Na naszej ulicy jak to każdego popołudnia, pełno dorosłych i dzieci się bawiących (ulicą co jakiś czas jedzie samochód) I tak sobie stoimy z sąsiadami i dziećmi a tu widzę w oddali że w naszym kierunku idzie 2 kolesi ~ 180 cm wzrostu z ogromnymi plecakami. Gdy przechodzili koło nas (byli tak na moje oko straszeni już zmęczeni) spytałem się ich
@Rusonaldo: Czy pytasz się każdego przechodzącego nieznajomego skąd jest i dokąd zmierza?