Moja ś.p. babcia (ur. 1922) całe życie spędziła na wsi, nie była nawet nigdy w oddalonym o 40km Poznaniu. Z drugiej wojny światowej pamiętała tylko tyle, że przez wieś przejechało kilka czołgów i prawdopodobnie to była jej największa życiowa atrakcja. Nie pracowała zawodowo ani godziny - zajmowała się domem, który wybudował im dziadek i wychowała trójkę dzieci. Ciekawe czy była szczęśliwa
@szuwarek: Moja babcia podobnie. Cale życie na wsi, nigdy nie pracowała. Podróż autobusem w jej rodzinne strony, czyli do innej wsi oddalonej o 8km to byla poważna wyprawa dla niej. Kiedy mialem 20-30 lat pracowałem jako przedstawiciel handlowy - często wtedy mówiła jakby z zazdrością, że tyle świata zwiedzę ( mając na myśli Polskę). U schylku życia czesto siedziała na huśtawce w ogrodzie. Zrobił ją nieżyjący już wtedy dziadek i