Paul Hewson - wielce prawdopodobne, że to nazwisko nic Ci nie mówi, ale z pewnością znasz bohatera dzisiejszej "Kartki z kalendarza". W młodym wieku należał do młodocianego gangu, a jak to wiadomo - w gangu ksywki muszą być. Jako że pierwsza z nich "Steinhegvanhuysenolegbangbangbang" niespecjalnie się przyjęła (ciekawe dlaczego?), myślano nad kolejnymi. "Huyseman", "Bon Murray", "Bono Vox of O'Connell Street". Ta ostatnia, po odpowiednim skróceniu, przyjęła się na tyle dobrze że już
Świeczki na urodzinowym torcie gasi dziś Iggy Pop. Nie ma chyba fana muzyki, który nie kojarzyłby choćby utworu "The Passenger". Kawałek napisany przez artystę podczas jazdy berlińską kolejką na stałe wpisał się już do kanonu światowej muzyki.
Bezimienny pasażer odbywa podróż, która zdaje się nie mieć ani początku ani końca. Powszechna interpretacja utworu głosi, że postać tułacza to zwierciadło duszy muzyka punkowego - społecznego wyrzutka. Jednocześnie uświadamia nam jednak, że i dla niego
@groove_pl: Warto jeszcze dodać, że Iggy o "Passenger'rze" mówił, że zainspirował go wiersz Jima Morrisona z The Doors o tym, że życie przypomina podróż samochodem, z którego nie można wysiąść, im dłużej trwa podróż tym większe poczucie uwięzienia, oraz, że nie masz wpływu na swoje życie-podróż - jesteś tylko pasażerem...