Omijajcie SAWA TAXI szerokim łukiem! Oto moja historia, w której zostałem oszukany po części na własne życzenie:
Upiłem się praktycznie do nieprzytomności nad Wisłą, tuż pod Stadionem Narodowym. Była 3 w nocy. Kiedy zaświeciła się w mojej głowie lampka, iż czas zawijać do domu, zacząłem wypatrywać pierwszej lepszej taksówki, która znalazła się w zasięgu mojego nieprzytomnego wzroku, no i masz, padło (niestety) na SAWA TAXI. Doturlałem się do niej ledwo i wybełkotałem do
Upiłem się praktycznie do nieprzytomności nad Wisłą, tuż pod Stadionem Narodowym. Była 3 w nocy. Kiedy zaświeciła się w mojej głowie lampka, iż czas zawijać do domu, zacząłem wypatrywać pierwszej lepszej taksówki, która znalazła się w zasięgu mojego nieprzytomnego wzroku, no i masz, padło (niestety) na SAWA TAXI. Doturlałem się do niej ledwo i wybełkotałem do



Plaża Omaha w czasie wojny i dziś.