Dzień 75. Od kilku dni trwa największy kryzys - najprawdopodobniej nie minie za szybko. Siły wroga atakują z każdej strony i przybierają na mocy, a obrona staje się coraz trudniejsza - wydaje się jakby za każdym razem bić głową w ścianę, chęci do walki słabną. Jeżeli po raz kolejny uda nam się udowodnić siłę oraz waleczność jednostki i wyjść z tego suchą ręką; przeciwnik na jakiś czas zniknie, a my zdążymy się
Treść została ukryta...