@fiasco: Chodzi mi o to, że wczoraj do Jachimka po cichu zła mówiła o tym, że ktoś jej ukradł fajki, a gdy Jachimek pytał innych - z tego co pamiętam - to Pezet zainterweniował i zaczął szukać winnego to mówiła, że przecież to mogli sobie je brać, że nikt nic nie ukradł, itp. i milutka nagle się zrobiła.