Komendant z ludzką twarzą

Po wypadku odwiedził kobietę w szpitalu i zostawił swój numer telefonu, oferując pomoc w odwiezieniu do domu po zakończeniu leczenia. Mirosław T. przyniósł owoce i soki oraz zapewnił poszkodowaną, że „nie będzie jej włóczył po sądach”.
z- 2
- #