z racji że na tag zaraz wbiją napinacze którzy nieironicznie uważają się za część społeczności kibicowskiej hiszpańskich klubów, u których nie wystąpił naturalny proces dojrzewania i zdania sobie sprawy że uważanie za poważny biznes oglądanie z zapałem poczynań losowo wybranej komercyjnej marki piłkarskiej jest gargantuicznie homoseksualny, chciałbym przypomnieć że barcelona sra do gara a real madryt to #!$%@?. miłego seansu (。◕‿‿◕。)
#mecz jaki ten lolpool był dziś mierny. odpaliłem końcówkę (kilkanaście min) i to wyglądało jakby city sobie urządziło trening ataku. jakby grali z drużyną z league one to nie wiem czy by to równie jednostronnie wyglądało.
#mecz Kek, prawie żadnych wniosków z ostatniego meczu nie widać po tym składzie. Są dwie opcje - albo doświadczony trener widzi więcej w aspektach poszczególnych zawodników (a może treningi dały mu coś do myślenia), albo stary dziad z demencją już nie kojarzy co się działo w sobotę. Jedna z tych opcji jest bardziej prawdopodobna od drugiej i wynik spotkania wskaże która.