Znacie tych startupowców, nie? W uszach AirPodsy, na nogach rureczki i obowiązkowo sojowe latte w chudej dłoni. Trzeba uzbierać na iPhone'a X, więc obiady głównie u mamy lub na "iwentach startapowych". Wcześniej był hakerem wzrostu, ale został seryjnym przedsiębiorcą i pracuje nad kolejnym przedsięwzięciem wartym 0 PLN. Stronka jest, fanpage jest, więc można zastanowić się nad sposobami finansowania działalności. Ale ostatni, o którym pomyśli, to klienci. Beka ze startupowców*. #startup
W uszach AirPodsy, na nogach rureczki i obowiązkowo sojowe latte w chudej dłoni. Trzeba uzbierać na iPhone'a X, więc obiady głównie u mamy lub na "iwentach startapowych". Wcześniej był hakerem wzrostu, ale został seryjnym przedsiębiorcą i pracuje nad kolejnym przedsięwzięciem wartym 0 PLN. Stronka jest, fanpage jest, więc można zastanowić się nad sposobami finansowania działalności. Ale ostatni, o którym pomyśli, to klienci.
Beka ze startupowców*.
#startup
źródło: comment_31TviVx2nCmsgkNOQUW4t94pfBLYrdey.jpg
Pobierzto klasycznie, nie może zabraknąć hymnu każdego startupowca