Hej, dziś mój tata miał wypadek, szlifierka grzała główną on wyjeżdzał z podporządkowanej. Wyjeżdzał z poporządkowanej, główną jechał motocyklista na ścigaczu, pech chciał że skrzyżowanie jest dosyć specyfyczne i z poprzedniej uliczki także wyjeżdzało auto które w jakiś sposób wpłyneło na sytuacje, załączam filmik który troche lepiej pokazuje(jest niestety troche uszkodzony, na ten moment jest taki, prawdopodobnie w poniedziałek będzie lepszy) Motocykliste zabrało pogotowie, narazie nic za bardzo nie wiadomo bo był w sporym
Widać z nagrania, iż kierowca ścigacza zaczyna być widoczny z kierowcy bmw na pasach znajdujących się 48 metrów od miejsca wypadku ,a wtedy kierowca bmw już zaczął wcześniej wykonywać manewr. Kierowca ścigacza widział wyjeżdżający pojazd w odległości 50 m i mimo to nie zachamował, bo gdyby jechał przepisowo to jego droga hamowania by wynosiła 14 m, a miał 50 m do kombiaka.
Wyjeżdzał z poporządkowanej, główną jechał motocyklista na ścigaczu, pech chciał że skrzyżowanie jest dosyć specyfyczne i z poprzedniej uliczki także wyjeżdzało auto które w jakiś sposób wpłyneło na sytuacje, załączam filmik który troche lepiej pokazuje(jest niestety troche uszkodzony, na ten moment jest taki, prawdopodobnie w poniedziałek będzie lepszy)
Motocykliste zabrało pogotowie, narazie nic za bardzo nie wiadomo bo był w sporym