Prawda jest taka, ze wardęga wyszedł najgorzej ze wszystkich(ewentualnie prawie wszystkich) zawodników jacy kiedykolwiek walczyli na #famemma , a już na pewno na tej gali. Nie miał nawet siły go przewrócić(wbijał sie mu głową w brzuch)… Nie mówiąc o tym, że jak podchodził do blonskiego to na dzien dobry dostawal cios na gebę, potem Wardęga nie trafiał i na odchodne dostawal ponownie od blonskiego-to był schemat w tej walce. Trafił
@LewCyzud: Generalnie to takie walki ze sportowego punktu widzenia nie mają żadnego sensu. Zupełnie odmienne warunki fizyczne. Wardęga miał co prawda szansę gdyby podszedł do tego bardziej taktycznie i nie próbował od początku celować w wymianę ciosów. Psychika nie ta.
@Alurek: Co za głupota. Ta walka nie miałaby sensu w boksie ze względu na zasięg rąk, ale w mma masz parter aby wyrównać różnice fizyczne. Co ty myślisz, że w zawodowstwie ciągle wygrywa ten kto jest wyższy i ma dłuższe ręce? Wardęga taktycznie to jakiś upośledzony był. No i wychodzi na to, że pomimo tej samej wagi, chociaż Wardęga jest bardziej zbity, ma taką samą siłę jak jakiś goguś z
źródło: comment_1615071754PlrCFZRxfhtgS31XDoNW9Q.jpg
Pobierz