Niezle Celtics. Niby powinni wygrać wyżej z Lakers, ale props dla Baynesa za mecz życia. Ogólnie, forma wysokich w Bostonie powyżej oczekiwań.
A Lonzo to jakieś nieporozumienie. Gość jest na podobnym przygotowaniu do ligi jak rok temu Kris Dunn, czyli żadnym. Albo gra hot potato, albo forsuje jakieś dziwne rzeczy, z gorszym niż Shawn Marion rzutem. Gdyby grał u Popa, to dostałby wychowczą wycieczkę do g-league. #nba
Moja nieświadomość odbierała mi wciąż nadzieje i kazała płakać w poduszkę. Dziś uwalniam się od emocjonalnych dramatów przeszłości i zaczynam żyć od nowa. Dziś prześwietlam związki rodzinne i stosunki z innymi ludźmi. Dostrzegam, że nie jestem sam z moimi zmaganiami, lecz mam do pomocy innych. Dziś udowodnię swoją emocjonalną dojrzałość i zmienię nastawienie do ludzi.