Witam serdecznie. Średnio ogarniam wasze środowisko, bywam tutaj rzadko. Konta nigdy nie miałem, ale coś tam waszego "slangu" poznałem (różowe, niebieskie, mireczki itd). Założyłem konto, ponieważ chcę się z wami podzielić moja historią. Wiem, że macie tutaj jakieś anonimowe wyznania, ale nie chciało mi się zbytnio ogarniać jak to działa. Zresztą to konto i tak nigdy nie będzie moim głównym, także zostanę przy nim na czas opisywania tego co chce opisać.
Mam 24 lata, wysoki, szczupły, podobno przystojny. Wielki miłośnik #m--f, od dłuższego czasu fascynowałem o dojrzałej kobiecie do #s--s lub nawet #zwiazki. Jakiś czas temu przez przypadek na fb trafiłem na profil bardzo atrakcyjnej kobiety w okolicach 50tki. Nie chciałem pisać ze swojego głównego konta na fb, więc założyłem na szybko nowe, bez zdjęć. Napisałem do niej, opisałem siebie, swoje zainteresowania i spytałem czy wybierze się ze mną na kawę. Odczytała, na początku była sceptycznie nastawiona do sporej różnicy wieku. Ale ciągnąłem rozmowę dłużej z nadzieją, że przekona się do mnie, bo uważam się za dojrzalszego niż większość rówieśników. I po pewnym czasie poprosiła mnie o zdjęcie, argumentując to tym, że strasznie ciekawi ją jak wyglądam. Oczywiście podesłałem zdjęcie i z zapytaniem czy teraz uda się spotkać na kawę. Zgodziła się!
Zamiast na kawę spotkaliśmy się w parku. Byłem trochę zestresowany, nie miałem nigdy wcześniej takich spotkań z dojrzałymi kobietami. Ale spotkanie przebiegło bardzo pomyślnie. Okazała się być super kobietą - otwartą, uśmiechniętą, chętna do rozmowy. Ma 48 lat, sylwetka typowa dla tego wieku - kilka kg za dużo, wyraźne uda, spory b---t. Ciemne włosy, trochę siwych, rysy twarzy dojrzałej kobiety, lekkie zmarszczki. Krótko mówiąc, baaardzo mnie kręciła. Pierwsze spotkanie rozpoczęło się w parku i tam się zakończyło, ale zostałem zaproszony do niej na obiad, za dwa dni!
@aksamitna_kukurydza: Chciałem się z komuś wygadać, a z realnymi znajomymi nie chcę o tym rozmawiać. Może będzie to też dla kogoś inspiracja, żeby nie obawiać się zacząć znajomośći.
@wykopczykowski_: Nie zmuszam do czytania, przebywania tutaj. Jeżeli nie wierzysz nie będę Cię na siłę przekonywał, ale rozumiem Cię. Tez pewnie średnio bym uwierzył
Mam 24 lata, wysoki, szczupły, podobno przystojny. Wielki miłośnik #m--f, od dłuższego czasu fascynowałem o dojrzałej kobiecie do #s--s lub nawet #zwiazki. Jakiś czas temu przez przypadek na fb trafiłem na profil bardzo atrakcyjnej kobiety w okolicach 50tki. Nie chciałem pisać ze swojego głównego konta na fb, więc założyłem na szybko nowe, bez zdjęć. Napisałem do niej, opisałem siebie, swoje zainteresowania i spytałem czy wybierze się ze mną na kawę. Odczytała, na początku była sceptycznie nastawiona do sporej różnicy wieku. Ale ciągnąłem rozmowę dłużej z nadzieją, że przekona się do mnie, bo uważam się za dojrzalszego niż większość rówieśników. I po pewnym czasie poprosiła mnie o zdjęcie, argumentując to tym, że strasznie ciekawi ją jak wyglądam. Oczywiście podesłałem zdjęcie i z zapytaniem czy teraz uda się spotkać na kawę. Zgodziła się!
Zamiast na kawę spotkaliśmy się w parku. Byłem trochę zestresowany, nie miałem nigdy wcześniej takich spotkań z dojrzałymi kobietami. Ale spotkanie przebiegło bardzo pomyślnie. Okazała się być super kobietą - otwartą, uśmiechniętą, chętna do rozmowy. Ma 48 lat, sylwetka typowa dla tego wieku - kilka kg za dużo, wyraźne uda, spory b---t. Ciemne włosy, trochę siwych, rysy twarzy dojrzałej kobiety, lekkie zmarszczki. Krótko mówiąc, baaardzo mnie kręciła. Pierwsze spotkanie rozpoczęło się w parku i tam się zakończyło, ale zostałem zaproszony do niej na obiad, za dwa dni!
@wykopczykowski_: Nie zmuszam do czytania, przebywania tutaj. Jeżeli nie wierzysz nie będę Cię na siłę przekonywał, ale rozumiem Cię. Tez pewnie średnio bym uwierzył